co myslicie o aborcji ?
Jak usunac ciaze czy sa jakies tabletki ktore moga w tym pomoc czy tylko zabieg ginekologa moze rozwiazac te sprawe ? i ile to kosztuje
Wiem ze to nieludzkie ale o tkaich sprawach rowniez nalezy rozmawiac.
Zawsze byłam za aborcją, aż "wpadłam" i zaczęłam być przeciw.
Masz rację, usuwanie ciąży jest nieludzkie. Przekonałam sie gdy zobaczyłam własne maleństwo na ekranie monitora.
Powiem tak to kobieta powinna decydować czy usunąć ciąże czy nie a nie jakieś stare dewoty czy stare dziady w sejmie czy kościele po prostu oddajmy głos w tej sprawie wam drogie kobiety, kiedyś był taki wiec u nas w miescie i kobiety krzyczały do władzy aws RĘCE precz od naszej sorki za słowo pupy to jest wasz wybór środki są bardzo drogie niestety
pzdr J-94 sorki jeśli kogoś uraziłem z całego serca
aborcja to trudny temat, ostatnio w newsweeku był ciekawy artykuł na ten temat. Osobiście jestem przeciwny aborcji, bo czy to się komuś podoba czy nie to według mnie jest to zabijanie własnego dziecka a zamiast się zastanawiać czy usunąc czy nie ludzie powinni się zastanowić ze dwa razy czy zrobić to czy nie. Niech każda kobieta uważa jak chce decyzja zalezy głównie od niej czy chce je usunąć czy nie ale ja nigdy w zyciu nie powiedzial bym swojej partnerce żeby usuneła ciąże.
mi się bardzo podoba polskie podejście do sprawy aborcji. ze śmiechem oglądałem protesty przed "pływającą kliniką aborcyjną" prowadzoną przez holenderskie feministki - ani jednej kobiety na brzegu. wszyscy, ktorzy darli tam mordy to młode głąby w dresach + kilku starszych, ale ciągle facetów.
...ci co najwięcej przy noszeniu dzieci mają do powiedzenia...
a czy wie ktos ile taki zabieg kosztuje ktory ma na celu usuniecie ciazy?
Mam kolege 18-sto letniego ktory poznal dziewcyzne 16 letnia sa 2 miesiace razem ale ta dziewcyzna jest w ciazy od 2,5 miesiecy z innym jej rodzice wiedza o tym, ojciec jest przeciwko aborcji bo to morderstwo a matma z corka chca usunac dziecko bo jesli nieusuna ta dziewczyna zmarnuje sobie zycie o wyzszej szkole to juz niema co myslec........dlatego ciekawi mnie czy ktos wie ile takie zabiegi kosztuja i czemu nasze prawo jest tak glupie przeciez aborcja to rowniez sex z gumką wkoncu plemniki też żyją ruszaja sie to tez zycie.......
Wiem, ale nie powiem.:533:
Zmarnowanie życia mówisz? Czyli ja też już jestem skończona? :533: Och, ja biedna! To ja już się idę grzecznie zastrzelić albo powiesić, bo mi dziecko życie zmarnuje i szkoły wyższej przez nie nie skończę!
A ta mała istotka w moim brzuchu machająca do mnie ręką to takie gówienko, nie człowiek - pasożyt, którego pozbyć się trzeba!
Bo to oczywiście nie nasza wina, że nie zadbalismy o odpowiednie zabezpieczenie...
Jak się ktoś decyduje na seks to musi wiedzieć jakie grożą tego konsekwencje i być gotowym je ponieść! A wiek nie ma tu nic do rzeczy!
Od paru miesięcy jestem cholerną dewotą, szaloną obrończynią życia nienarodzonych i niech mi tu ktoś spróbuje teraz podskoczyć! Powystrzelam jak kaczki i czołgiem rozjadę! :503: A co!
SueEllen twoje argumenty sa banalne typowe dla osoby zapatrzonej w siebie a sproboj postawic sie kiedys na miejscu innej osoby to nietakei trudne pomysl ile ty masz lat jakbys w podstawowce wpadla to co wtedy? dziecko obowiazki poznala bys tego sowjego wymaroznego chlopaka niee ukonczyla bys liceum na pewno nie chyba ze byc dala dziecko do adopcji albo zbey babcia sie zajmowala ale niekazdy ma rodizne i mozliwosci dziecko to nie pies niezostawisz go i niepojdziesz do szkoly niewezmiesz ksiazki i niebedziesz sie uczyc bo musisz pilnoac karmic przewijac sluchac krzykow o 3 nad ranem takei sa uroki posiadania dzieciaka mozesz powiedziec ze partner moze sie zajac dzieckiem jak ty do skozly idziesz a jesli partner chodzi razem z toba do klasy........co wtedy zaniedbasz dziecko czy szkole a co potem jak utrzymasz rodzine bedziesz na ulicy sie sprzedawac bo raczje do biora z podstawowym wykrztalceniem cie niewezma wiedz wybacz ale nawet jesli wychowasz te dziecko rodzice umra i bedziesz samam utryzmywac rodizne apo podstawowym wykrztalceniu to ty niezapewnisz tej rodzinie niczego ani wykrrztalcenia ani komfortu czysty przyklad rodizny patologicznej a zaczelo sie od tego bo bylas przecina aborcji i spiesyzlo ci sie miec malucha....tak czasem trzeba myslec a nie sercem sie kierowac to co ze dziecka nieusuniesz jak przez twoja glupote dziecko bedzie cierpiec z glodu albo po ulicach bedzie chodzic jak menel i zrobi sobie tez dziecko wtedy to sie wszyscy zesracie i moze zrozumiecie co to znaczy zapewnic dziecku przyszlosc dlatego najpierw trzbea sie ustatkowac i dopiero si emysli o malzenstwie i dzieciach........
Pytam o cene aborcji z ciekawosci to forum wiedz raczje powinnismy sie wymieniac informacjami i swoimi spostrzezeniami dziwi mnei twoje podejscie "wiem ale niepowiem" poczulem sie jak w podstawowce za starych dobrych lat.....
Mam kolegę niestety stało się wpadł poszedł pogadać z ojcem a on mu na to jeśli nie uwarzałeś jak robiłeś to teraz rób jak uwarzasz synu jestes dorosły i powinienes wiedzieć co chcesz w życiu osiągnąć i czego oczekujesz przespał się z tym problemem a dziś jest bardzo szcześliwym ojcem pięknej córeczki
Sorry, Smoke. Twojego postu do końca nie przeczytałam bo dla mnie to jeden wielki bełkot. Słyszałeś kiedyś o znakach interpunkcyjnych? To takie kropki, przecinki itd.
Ludzie, którzy są za aborcją to cholerni egoiści. Jasne, łatwiej jest zabić niż oddać do adopcji. Wtedy są mniejsze wyrzuty sumienia i nie ma wstydu przed ludźmi, że nastolatka z brzuchem chodzi!
Jak feministki tak bardzo chcą pilnować i decydować o jakiejś części swego ciała, to niech pilnują... ale tyłka!
Poza tym nie mam ochoty tracic czasu i nerwów swoich i mojego maleństwa dla ludzi, którzy domagaja się przyzwolenia na zabicie własnego, potencjalnego dziecka.
Może coś do Was przemówi kiedy już sami będziecie rodzicami. Ja sama zrozumiałam dopiero wtedy gdy dowiedziałam się, że będę matką (czyt. gdy do mnie to dotarło). I nie myślcie, że nie myślałam o aborcji. Nawet już miałam kontakty z kim trzeba...
Jestem jeszcze bardzo młoda ale za to doswiadczona zarówno w sprawach damsko-męskich jak i wychowania dziecka. Mam trzyletnią siostrę i wiem że decyzja o urodzeniu dziecka jest jedną z wazniejszych w życiu. 9miesięcy ciąży to pestka w porównaniu do czasu, który będziemy musieli poświęcić naszemu maluszkowi...każdy z nas chyba zdaje sobie z tego sprawę..jestem przy siostrze od urodzenia wiem ile cierpliwości,czasu,nerwów kosztuje wychowanie dziecka. To długotrwały proces, którego nie wolno zaniedbać dlatego nie wyobrażam sobie urodzenia dziecka w moim wieku. Wiem że można pogodzić pracę z wychowaniem dzieci ale na pewno lepiej będzie dla malenstwa kiedy poświęcę mu maksimum wolnego czasu, a nie będę uczyć się do matury, chodzić do pracy czy na imprezy..jestem realistką i wiem że na mój zegar biologiczny jeszcze przyjdzie czas wtedy i ja i moje dziecko będziemy mogli w normalnych warunkach poznawać się nawzajem, będę mogła wstawac kilkanaście razy w nocy bez konsekwencji w pracy lub szkole. Gdyby zdarzyło sie, że zajde w ciażę (oby do tego na razie nie doszło!) moja mama pewnie chciałaby żebym urodziła dziecko a ona zajęłaby się wychowaniem kiedy ja musiałabym sie uczyć..nawet mi to powiedziała (kochana wyrozumiała mama:)] ale ja uwazam że to by sie nie sprawdziło...co o tym wszystkim sądzicie???
Ja jestem pewna ze gdybym w tej chwili zaszla w ciaze na pewno bym ja usunela najszybciej jak to tylko mozliwe poki dziecko jest zaledwie malym bezksztaltym czyms czego wg mnie stworzeniem nazwac nie mozna.
po prostu nie wyobrazam sobie wracania ze szkoly w ktorej ejstem srednio od godz 8 do 18 do małego dziecka. A moja mama zeby musiala sie z pracy zwolnic zeby sie nim opiekowac. wtedy nie mialybysmy nawet za co sie utrzymac i co włozyc do garnka, a nie tak wyobrazam sobie swoje macierzynstwo i moja przyszla rodzine.
dzieki SueEllen za podzielenie sie informacjami typu ile kosztuje usuniecie ciazy..........wkoncu poto jest to forum aby wymieniac sie roznego rodzaju informacjami ,ale coz......widzocznie niekazdy tak uwaza.
Kolezanka usowa ciaze i mowila ze wyniesie ten zabieg 3-3,5 tysiaca ale dokladnie niepamietam....
Recepta na życie dzisiejszych nastolatków: Baw się ostro i uciakaj przed odpowiedzialnością za własne czyny. Aż strach się bać!
nie mozesz tak tego podsumowywac SueEllen. Ja jestem jeszcze mloda i wiem ze na macierzynstwo nie jestem gotowa dlatego z rozpoczeciem wspolzycia jeszcze sie wstrzymuje, a jezeli zdecyduje sie je rozpoczac to na pewno z zabezpieczeniem i to najprawdopodobniej beda tabletki abym byla w tej kwestii spokojna. Mysle ze takie zabezpieczenie jest wystarczajace ale jezeli zdarzy sie ze tak powiem wpadka wtedy na aborcje zdecydowalabym sie na pewno.
Postawilam sobie w zyciu pewne cele najpierw skonczyc studia, dostac prace, wyjsc za maz i ustatkowac sie a wtedy zdecydowac sie na dzieci.
Głupio się wtrącać... Ja osobiście nie stałem przed takim wyborem. Moja siostra jest ciężko upośledzona i lekarze wręcz doradzali mamie, by usunęła ciążę - ale nie zdecydowała się - jest praktykująca. Jest bardzo ciężko, moja siostra wyraźnie się często męczy (nie wiadomo jak długo pożyje ) ale moja matka nigdy nie żałowała wyboru... Czasem myślę, że gdy kobieta staje się matką, to mocno przewartościowuje wszystko w swoim życiu i nigdy już nie oceni pewnych spraw tak jak ludzie bez takich doświadczeń.
Zajmowaliśmy się problemem aborcji na studiach i jednoznacznie wyszło, że jest to dylemat sięgający pryncypiów. Nie ma szans, by strony się przekonały do swoich racji. Nam zalecano przerywanie dyskusji w takich momentach - ale to był uniwerek a nie życie. Nie ma co się kłócić, myślę... Aborcji dokonywano od zawsze - serio - i to w gorszych warunkach niż dziś. Natomiast nikogo nie wolno do niej nakłaniać - chyba się zgodzicie... To jest problem indywidualnego światopoglądu i ludzie i tak postąpią jak będą czuli - czy ich ktoś potępi czy pochwali.
Obejrzyjcie sobie film o aborcji...
Aleś armaty wytoczyła... Spokojnie... Już wszyscy wiedzą, ze jesteś przeciw. Piszesz z żarliwością neofity - bo sama przyznajesz, że to przestrzeganie prawa Cię odwiodło od wcześniejszego zamiaru - mało kto lubi być wychowywany przez "nawróconych".
To nieprawda, że dozwolone prawnie znaczy od razu "dobre". Moralność a legalność to dwie różne rzeczy. Gdyby było inaczej, to nie wprowadzano by ciągle poprawek do kodeksów. A co powiedzieć na prawo zmuszające do aborcji w Chinach? Przecież to też prawo! Tylko, że ich a nie nasze. I to nie nasze prawodawstwo pozwala potępiac Chiny - a wyczucie moralne. A czyny naganne moralnie nie pociągają kar urzędowych tylko najwyżej potępienie którejś z opcji światopoglądowych.
Myślę, że Spartanie, gdyby znali badania prenatalne, stosowaliby aborcję zamiast zrzucania ze skały - a to też było sankcjonowane prawnie - a jednak klaszczemy dziś bohaterom z Termopil - co?
Nie można mówić "to jest dobra droga, bo to moja droga" - każdy odnajdzie swoją -
albo nie - ale nie wolno go uszczęśliwiać na siłę.
"Aborcja zawsze jest złem" - piszesz. Ale sama zgadzasz się milcząco, że bywają gorsze rzeczy, skoro jednak ją dopuszczasz w pewnych uzasadnionych przypadkach.
I jak zawsze będzie problem, kto i jak dobrze uzasadni. Dla jednego wystarczające będą ciężkie warunki mat., dla drugiego ciężkie upośledzenie i zagrożenie życia matki - to będzie mało. Mamy, kurczę, demokrację i trudno - decyduje większość, mniejszość wyjeżdża albo wymiera. Co zrobisz jak się prawo w Polsce zmieni? Unia blisko - myślisz ,że naprawdę wpływu nie będzie?
Ale ten numer z głównym celem seksu to już najlepszy - kto jeśli nie ludzie mówią ludziom co jest słuszne z punktu widzenia natury? I kto ma wyznaczać tych, którzy wiedzą to lepiej? Z punktu widzenia natury, to właśnie gatunek powinien eliminować słabsze płody, żeby silniejsze mogły przekazać dobre geny dalej - jeśli chcesz drastycznych przykładów.
Nie ma łatwo - między czernią a bielą jest cała masa miejsca... I zwolennicy aborcji też mają swoje racje.
Trelemorele
Jak bedzie zabronione w Polsce to zrobi w Niemczech.
I nie porownoj sprzedazy alkoholu 17latkowi do seksu z 14latka. Chociaz nawet jak ktos sie z ta 14latka kocha to nie znaczy ze jest pedofilem (jak ma np 16 lat).
Aborcja jako antykoncepcje? No to ci ludzie sa cholernie bogaci skoro wola wydawac kilka tys na zabieg niz o wiele mniej na tabletki
A zastanawiac sie mozna nad usunieciem nawet jak by to bylo legalne. Czy jezeli zalegalizujemy tortury na drugim czlowieku (jak np Izrael) to wszyscy od razu zaczna sie torturowac? Albo jak zalegalizujemy seks z dziecmi, to czy wszyscy sie w pedofili zamienia? NIE
I nieprawda jest jakoby aborcja w kazdym wypadku byla zla - to jest Twoje subiektywne zdanie i nie nazucaj go innym. Dla Ciebie jest zla, a dla mnie neutralna.
A z odpowiedzialnoscia to przesadzasz. To tak jakby powiedziec: "jezdzisz na nartach, to jak noge zlamiesz, to sam se ja nastaw - musisz byc odpowiedzialny". Po to jest technologia by z niej korzystac
Ale to moze tylko ja tak mysle, jestem mlodszym pokoleniem, badz co badz przyszloscia tego kraju (lub innego jak wyjade) i mam inne poglady na zycie niz Ty
WLASNIE! Bunkerman ma racje. Jezeli juz o naturze mowimy to jezeli chcemy zyc w zgodie z nia, to czemu uzywamy inkubatorow? Skoro jestes SueEllen za natura, to proponuje nie rozdzielac blizniakow syjamskich, nie leczyc noworodkow, tych z downem itp. Bo i po co. Sami wygina - w zgodzie z natura.
Niestety i mnie by nie bylo gdyby tak ludzie mysleli wiec z tym sie nie zgadzam Tzn w pewnym stopniu, bo jezeli ktos ma przez cale zycie lezec jak warzywo...
A jezeli ktos ciekaw co mi bylo ze tak napisalem to powiem ze mialem tzw "refluksy".
pare komorek nazwac dzieckiem?
ja nie widze paru komorek...ja widze dziecko...i chyba kazda kobieta tak patrzy na te owe "komorki"....wiec prosze wszystkich ...nie patrzecie na to tak drastycznie rzeczowo...
A jak 15-sto latka zostanie zgwalcona to co wtedy SueEllen ? ma takze ponosic wine za swoje czyny ? a coz ona zrobila ? wracala ze szkoly i podjechal samochod i ja wciagneli ,i wykozystali po czym pozucili ? ma zawalic kobieta szkole icale zycie aby wychowac dziecko ktoremu neizapewni godnego zycia ?
Wszystko jest dla ludzi.........SueEllen niekazdy lubi coca cole , inni wola pepsi.........widzisz zecz gustu.......jesli uwazasz ze chcesz urodzic to powodzenia, zycze tobie wszystkeigo najlepszego i dziecku zarowno zdrowia jak i duzo szczescia.
Roznie to bywa kazdy popelnia bledy..............ty jak i kazdy z was na pewno takze popelnial bledy......wiedz trzeba zrozumiec niektorych ludzi , nikt niejest doskonaly.
A co do nauk o sexie ,to potwierdzam ze w polsce informowanie mlodziezy o tych sprawach jest beznadziejne ,jak ja sie dowiaduje ze dziewczyna 15-sto letnia jest w ciazy ,bo ona myslala ze pierwszym razem nic niebedzie i mozna bez gumki to bez przesady, cos z naszym systemem jest nietak.........Gdzie te uswiadamianie mlodziezy........oni nic niewiedza wiekszosc na bledach znajomych sie uczy albo na takim forum wyzyta ale to zdecydowanie zamalo.
SueEllen!
Dziwna jestes. Jak lekarz nie bedzie chcial skrobac to nie bedzie - to chyba jasne? Tak samo jasne jest to, ze za zabieg i tak i tak by trzebabylo placic.
A poza tym, to nie chce mi sie z Toba gadac, bo to bez sensu. Uwazasz ze to zle to se nie rob aborcji. Ale jak ktos inny uwaza inaczej? To co, bedziesz sie w jego zycie ladowac i kazac urodzic? Czemu nie, w koncu az tak wiele dzieci w workach foliowych nie znajduja, mozna wiecej.
Tak czytam sobie te posty i tak wiele mam ochote napisac ze pewnie zaraz wszytsko zapomne...;)
Co mysle o aborcji? NIGDY bym tego nie zrobiła i NIE jestem za tym. NIGDY! Mam 16 lat, nie wspolzylam jeszcze ze swoim chłopakiem ale wiem, ze jeslibym zaszla w ciaze to NIGDY nie "usunełabym"(coz za okropne okreslenie:|) MOJEGO dziecka. Nie rozumiem ludzi, ktorzy mowia ze piersze chcia skonczyc studia, znalezc prace itd.. No oczywiscie to jest w sumie oczywiste, trzeba miec prace zeby utrzymac dziecko i w ogóle... Chce sie skonczyc studia zeby miec te prace.. no etc Ale przeciez gdyby sie komus plany "powalily"? Gdyby dziewczyna z takimi planami zaszlaby w ciaze to co?? "pozbylaby sie" dziecka??
Takie cos POTEPIAM...
Choc przyznaje ze ja tez chcialabym zdobyc wyksztalcenie i prace zanim urodze moje malenstwo, ale gdyby to sie nie udało to na pewno go nie "opuscila".. Poradzilabym sobie...
Pozdrawiam..
Tylko zrozum, to dla mnie nie jest i nie bedzie dziecko. Conajwyzej plod czy zarodek (nie wiem co jest wczesniej). I tyle. A swiat jest brutalny i jezeli dzieciak mialby sprawic, ze nie osiagne w zyciu tego co chce, czyli studia itd to trudno sie mowi - dorosly organizm jest wazniejszy pod wzgledem biologicznym i naturalnym od dopiero rozwijajacego sie.
No ale ja jestem facet i zimny dran
A poza tym mowie: nie chcesz? nie rob - czy to naprawde tak trudno wam zrozumiec? Czy wy nie umiecie popierac aborcji i jednoczesnie sobie jej nie robic w razie czego?
A moze lepiej dac dzieciaka do domu dziecka? Naprawde myslicie, ze to byloby dobre?
A poza tym o czym my mowimy. To cos co rozwija sie w kobiecie wbrew jej woli (w biologii podobne rzeczy nazywa sie pasozytami) jest tylko i wylacznie zlepkiem komorek z wbudowanym prgramem. Za pomoca podzialow miedzykomorkowych komorki maciezyste mnoza sie aby w koncu przejac odpowiednie funkcje. To nie jest czlowiek.
HOWGH
Ps: wiem, wiem, jestem okropny i nieludzki ale co z tego
Popieranie aborcji: JAK NAJBARDZIEJ, jesli kobieta chce, a jest to jej cialo, to dlaczego nie ? nie zmienia to faktu ze ja zastanowilbym sie baaardzo zanim bym sie na to zdecydowal, ale w pewnych sytuacjach... spie... zycia trojga ludzi, a jednego... to roznica
jednak jest jedna kwestia z ktora sie nie zgadzam, niby kiedy mozna stwierdzic ze jest to jeszcze plod a nie dziecko ? bylo wiele zalozen, najbardziej mi pasujacym jest ten, ze plod nie jest dzieckiem, jesli po wyciagnieciu go z lona matki, nie jest w stanie przezyc, ale tak naprawde nigdy nie wiemy kiedy to jest, dlatego w polsce aborcja jest dozwolona chyba tylko do 3 miesiaca (pewien nie jestem, z pamieci mowie ) zreszta.. o czym tu gadac, przeciez jest 100% metoda na brak dziecka
Kiedy dziecko tak jak napisales jest na tyle rozwiniete ze mozna je po urodzeniu przytrzymac przy zyciu NIGDY bym sie nie zdecydowala na aborcje bo jest to zwyczjne zabojstwo. Na aborcje zdecydowalabym se tylko wtedy kiedy (jak juz pisalam) byloby to bezkształtne stworzenie bez organow, niemajace jeszcze swiadomosci.
Nistety znam przypadki kiedy młode dziewczyny zachodza w ciaze - jedna w moim wieku urodzila ponad pol roku temu, druga rok mlodsza urodzi za miesiac. I powiem wam ze wcale nie maja wesolych min.
Pierwsza miala tzw szok poporodowy zamknela sie w sobie nie chciala ogladac dziecka i odmowila karmienia, chociaz wczesniej byla do tego nastawiona normalnie i chciala urodzic.
Druga nie usunela ciazy bo nie pozwolili jej na to rodzice z zasadami, ktorzy tegi nei akceptuja, pare miesiecy temu wziela na siłe slub z chlopakiem z ktorym jest w ciazy i jednego jestem pewna - dobra matka ona nie bedzie bo juz teraz mowi ze nienawidzi tego dziecka ktore nosi w sobie...
Wnioskujac z tego co zaobserwowalam jestem za aborcja jezeli matka tego pragnie, ale powinno jej sie dokonywac jak najszybciej max do miesiaca od zaplodnienia - chociaz ja po miesiacu chyba bym sie juz nie zdecydowala...
Ja znam inny przypadek gdzie facet i kobieta (obydwoje w wieku 17 lat) 'wpadli'... ale w sumie facet sie cieszy i kobieta tez jest raczej za niz przeciw dziecko za 1 miesiac, trzymam kciuki
ps. Ostatnio tak sie dziwnie przyjelo, ze jak sie slyszy o slubie w mlodym (20 lat) wieku to odrazu sie mowi WPADKA... dziwne to
sarah - jak jest miesiac od zaplodnienia to jeszcze czasem o tym nie wiesz. Ja ptoponuje przyajac tak z 8 tygodni. Tyle starczy. Chodzi o to, kiedy dziecku rozwija sie uklad nerwowy, bo jak nie ma mozgo to nie ma swiadomosci. I tyle. A przeciez nie chodzi o to, by urodzila dziecko ktorego bedzie nienawidzic? To jest jeszcze gorsze niz aborcja! Byc nienawidzonym przez wlasna matke, dorastac bez milosci, jak cos niechcianego.
Dlatego jeszcze raz: jak chce to oki, jak nie chce to tez oki. Wszystko dla ludzi. Dlatego aborcja powinna byc zalegalizowana, tym bardziej ze i tak i tak jest i bedzie!
Swiadomosc a pamiec to zupelnie rozne sprawy. Rownie dobrze mozna powiedziec ze jak nie pamietasz co robiles na ostatniej imprezie bo wypiles ponad pol litra to tez nie miales swiadomosci i mozna bylo cie "zaborcjonizowac" Bez przesady prosze...
no dobra dobra heheh ja nie pije to tak btw.. nie lubie alkoholu wiec mnie nie mozna zaborcjanizowac i zawsze jako jeden z niewielu pamietam wszystko z imprezy
Ja pije, ale nie byle co i z umiarem No i mam takie dni (hehe jak to brzmi;) ) ze nie wypije prawie nic. Kiedys lubilem wodke a nie lubilem piwa, teraz na odwrot.
A imprezy i tak i tak pamietam wszystkie. (no raz zapomnialem tylko gdzie wodke schowalem lub tego typu szczegoly) :d
" 11-letnia dziewczynka urodziła w Charkowie zdrowego, niemalże 4-kilogramowego chłopca. Lekarze do ostatniej chwili wierzyli, że poród będzie naturalny, ale okazało się konieczne cesarskie cięcie. Młoda matka czuje się dobrze.
Dziewczynka trafiła do szpitala w listopadzie ubiegłego roku. Była wówczas w ósmym miesiącu ciąży. Ojcem dziecka jest sąsiad, który, gdy tylko się dowiedział o ciąży dziewczynki, wyjechał w nieznanym kierunku, prawdopodobnie w rejon Kaukazu, skąd pochodzi. Jest obecnie poszukiwany przez milicję."
Hmmm.tak dziecko mialo 10 lat kiedy doszllo do stosunku.......ten artykol znalazlem na wp.pl pewnie nietylko ja......w takim wypadku aborcja byla by konieczna ale coz rodzice postanowili inaczej niemozna im miec tego za zle......Ta dziewczyna w wieku 30 lat bedzie miala 19-sto letniego chlopca...jesli sie dorbze postara bedzie miala prawnukow
Ehhh.... to juz jest wykorzystywanie osoby nieletniej... nasze prawo jest przeciwko temu, aborcja jest w takim wypadku, jak i w wypadku gwaltu, mozliwa i zgodna z prawem, wiec raczej nie o to tu chodzi, tak by the way.. to szkoda mi tej dziewczynki toz to jeszcze dziecko
Boze, 11 lat i porod naturalny!! Co to za lekarze???
Mav.. co do twoich wczesniejszych wypowiedzi.. Hmm
Rzeczywiscie jestes zimnym draniem;) hehe...
w ogóle kilka wypowiedzi jest tu dla mnie wrecz "oburzajacych" no ale..
To jest przeciez forum, kazdy ma prawo do wlasnego zdania.
Przykro mi tylko ze dla wielu ten zarodek nie ma w ogóle znaczenia..
Przeczytalam ksiazke Doroty Terakowskiej "Ono".. Polecam wam serdecznie..
Wiaze sie z tematem na tym forum
Pozdrawiam
Apropos - Terakowska podobno zmarla.
Ono - wiem o czym to ale nie czytalem.
A co do zarodka - jak bede chcial miec dziecko to ten zarodek bedzie calym swiatem, ale jak to bedzie wpadka (i dzieciaka nie bede chcial) to bedzie to dla mnie bezkrztaltny zlepek komorek. Tak latwiej dla sumienia
A pzoa tym - punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia
A z tym zimnym draniem to zartowalem Jestem cieplutkim i romantycznym facetem :d :mrgreen: :lol:
Tak, niestety Terakowska zmarła;(
A co do tej wpadki... Nie bedzie jej jak bedziesz ostrozny.
Badzmy odpowiedzialni a nie zranimy tej malutkiej istotki. Nie piszcie mi ze nie mozna go zranic bo to jest zarodek :evil: :D;)
Zranic moze i mozna, ale po co skoro lepiej zabic?
Poza tym co do ostroznosci: smaa wiesz jak jest. Mozna stosowac i gumke i rozne inne metody a pech bedzie chcial i nie zadzialaja. Przeciez nie bedziesz miala nigdy 100%. Nawet tabletki nie daja 100%!! niby tylko te 0,2% ale jednak jest. I co wtedy? Mam cierpiec i ja i dizewczyna bo mielismy pecha? Nie wydaje mi sie
Z jednej strony masz racje. Nic nie daje 100% pewnosci ale jesli zaczyna sie zycie seksualne to powinno sie byc nastawionym na to ze moze taka sytuacja zaistniec. Trzeba o tym myslec... Nie mozna sobie poiwedziec ze jak sie wpadnie to sie problem usunie..
Zreszta teraz to jest takie gadanie, ale mysle ze gdybys był w takiej sytuacji to zmieniłbys zdanie na ten temat, a jesli nie to mysle ze Twoja dziewczyna nie zgodziłą by sie na to...
Nawet jesli teraz ma odmienne poglady.
...
robcie co chcecie....
mowcie sobie co chcecie
powiem jedno i raz: wszystko jest dla ludzi , wszystko od ludiz zalezy , i to oni decyduja , jak czegos chcemy to , to robimy , jak nie , to nie....i np mnie by tma rodzice nie powstrzymali...czy ktokolwiek inny jesli bym chciala tego oczywiscie...
byc moze jestesm za mloda ale dorzuce jeszcze ze w tej chwili bym wybrala jeszcz einne rozwiazanie niechcianego dziecka...ale o tym moze kiedy indizej bo nie chce mi sie tlumaczyc i sie bronic..a mysle ze byloby duzo ludiz ktorzy by nie rozumieli tego...podrawiam wszystkich "neutralnych".....
Sylwia, co do mojego zdania ktorego mam zalowac.
To nie wiem czemu je napisalem Zdziwilem sie sam po napisaniu, ale niech juz bedzie. Ono jest wyrwane z kontekstu po prostu. I mowie - jak bym dziecko chcial to chocby 2 komorki byly to bylyby ona calym moim swiatem, a jezeli bym nie chcial to bylyby to tylko 2 komorki. Byloby o 2 komorki za wiele...
Tak jak lizaa napisala - wszystko jest dla ludzi. Po co sie meczyc z bachorem? Nikt go na swiat nie prosil. Poza tym, my tu mowimy o dosc dziwnym zjawisku. O dziecku ktore dopiero bedzie! Jeszcze go nie ma, wiec nikogo sie nie krzywdzi. A jezeli uwazacie ze bedzie, ze byloby to pomyslcie o miliardach zmarnowanych plemnikow! Z kazdego mogl wyrosnac slodki bachorek! Nie macie moze czasem wyrzutow sumienia? Przeciez to "polowa dziecka"??
Nie chce nikogo przekonywac do slusznosci aborcji. Bo nie jest ona ani dobra, ani zla. Ale wy mnie nie przekonujcie ze jest zla. Dobrze? Wszystko jest dla ludzi... Nie chcesz? Nie rob! Przeciez to takie proste...
Chcialabym jeszcze napisac tu pare słow...
Zajzyjcie na te strone po pierwsze...
http://nienarodzone.blog.pl/
Mav.. aborcia no nie jest taka łatwa rzecz. Trzeba myslec tez o tym ze jest bardzoi nie bezpieczna. Kobieta ktora jest jej poddana traci wiele z siebie.. Czesto uszkkodzona jest przez to macica i inne narzady. W wiekszosci przypadkow ten zabieg konczy sie bezpłodoscia.
To chyba tyle.
I masz racie... Kazdy ma swoje zdanie i nie ma sie o co klucic.
Ja juz wystarczajaco na ten temat napisalam:)
Pozdro
Co do tego bloga to nie wiem kto pisal te ulotke ale przesadzil
Dzieciak poczety 5 pazdziernika a ona dowiedziala sie 20 listopada! 2 Miesiace pozniej! Przeciez okres spoznial sie o wiele wczesniej! Powinna wiedziec po miesiacu...
Tak czy siak smiec mi sie chcialo "Już niedługo będę widzieć. Wokół mnie jest ciemno. Gdy mamusia wyda mnie na świat, będzie tam pełno słońca i kwiatów. Ale najbardziej chciałabym zobaczyć mamę. Jak wyglądasz, mamusiu?"
Dziwna kolejnosc - nie ma mozgu ale mysli No i wpierw mozg potem oczka.
Tekst na blogu jest tendencyjny i typowo propagandowy! Mozna bylo w to wiezyc w XIX wieku ale nie teraz. Poza tym dziecko w 9 tygodniu wazy AZ 1 gram. Doslownie pelnowartosciowy "czlowiek"
Zalezy jaki lekarz to robi i jaka metoda. Ale na pewno nie w wiekszosci!
A ja wam powiem tak, aborcja to najgłupsza, najpotworniejsza rzecz jaką mógł wymyślić człowiek!
Przerobiłem ten temat bardzo dokładnie na własnej skórze. Moje dziecko powinno mieć teraz około 10 lat. Niestety wtedy byłem młody i głupi, podobnie jak moja uwczesna dziewczyna. Padło standardowe hasełko o zmarnowaniu życia, o tym, że nie jesteśmy gotowi i stało się. Usunęła ciążę.
Kilka miesięcy po zabiegu zaczął się horror. Odezwało się sumienie, o swoje upomniały się instynkty rodzicielskie. Każde z nas, zaczęło obwiniać drugą stronę o to, co się stało. Nie potrafiliśmy ze sobą rozmawiać, nie mogliśmy na siebie patrzeć. Ja budziłem się w nocy, bo wydawało mi się, że płacze dziecko, ona podobnie. Rozstaliśmy się po jakimś roku. Dojście do jakotakiego ładu ze sobą zajęło mi lata, dalej jednak nie potrafię się z tym pogodzić. Wiem, że będę musiał żyć z tym brzemieniem do końca swoich dni. Ona nie poradziła sobie, niewiele ponad rok po skrobance popełniła samobójstwo.
Może kogoś szokować, że piszę tak otwarcie, jednak chcę przestrzec wszystkich, którzy mogą się znaleźć w podobnej jak ja sytuacji, tak niewiele mówi się o tym, jak bardzo taka decyzja odbija się na psychice człowieka. Na jego podejściu do samego siebie, do świata. Te refleksje przychodzą dopiero później.
Chodziłem do psychologów, brałem udział w terapii. W brew pozorom nie byłem tam, jako przedstawiciel mężczyzn, w mniejszości.
Aborcja to nie wycięcie wyrostka, o którym po tygodniu się zapomina!!!
Ciezki argument. Jednak jak sam napisales - usunela ciaze i to pewnie w Polsce mimo tego ze nie jest zalegalizowana. Wiec skoro ludzie to robia i beda robic to trzeba to zalegalizowac bo jak widac tego chca i im to potrzebne.
A taka mnie refleksja naszla, ze przed aborcja dobrze by bylo pojsc do psychologa lub psychiatry coby zbadal nasza wytrzymalosc psychiczna, by mozna bylo stwierdzic jak na to zareagujemy. Tylko to musi byc naprawde dobry psycholog, bo wydaje mi sie ze idzie przewidziec jak czlowiek na to zareaguje. Jest to ciezka sprawa, i jak sam napisales to nie wyrostek czy zabek.
No taka jest prawda. Nie wiem czy gdyby moja dziewczyna zaszla przez przypadek to czy bym jej kazal usunac, raczej na 99% bym nie kazal. I moze nawet by sie urodzilo, co nie zmienia faktu ze jestem za aborcja, a takie wyrzuty sumienia to nie jest norma, niektorych to nie dotyczy. Kazdy ma inna wrazliwosc i wlasnie to powinien przed zabiegiem ocenic specjalista, albo nawet kilku.
Nie wiem w ilu przypadkach aborcja kończy się bezpłodnością, prawdą jest jednak, że to jest nierzadko dużo bardziej niebezpieczny zabieg niż poród.
Co do wyrzutów sumienia. Ja nie zdecydowałam się na aborcję, ale myślałam o niej i wszystko do tego prowadziło, właściwie powstrzymał mnie mój nie mąż. Ja nie chciałam jeszcze wtedy mieć rodziny, nie chciałam mieć dziecka i wychodzić za mąż. Teraz jestem przekonana, że podjęliśmy słuszną decyzję.
Argument, że trzeba zalegalizować, bo i tak będzie wykonywana, to nie argument. Kradzież i morderstwa też się zdarzają pomimo surowych kar. Zalegalizowanie kradzieży w przypadku trudnej sytuacji życiowej złodzieja byłoby paranoją. To, że w Chinach aborcja jest legalna, a nawet wskazana jest podyktowane dobrem większośći. Gdyby Chińczycy mogli mieć dzieci tyle, ile by chcięli, nie zmieściliby się w swym pięknym kraju i wymarliby z głodu. W Polsce sytuacja wygląda inaczej. Tu też ustawodawca kieruje się polityką makro. Patrzy się na całość, a nie na jednostki. W Polsce jest bardzo niski przyrost naturalny. Gdyby zalegalizować aborcję + wprowadzić edukację seksualną z prawdziwego zdarzenia + dotować środki antykoncepcyjne, my, jako emeryci wymarlibyśmy z głodu, bo nie miałby kto na nas zarabiać. Life is brutal...
Hehe, niedluga rzad w takim razie wprowadzi po cichu ustawe ze co druga gumka musi byc dziurawa
A czy o aborcji już było?? Co myślicie na ten temat
Ja osobiście jestem "za" legalizacją, choć sama bym swojego dziecka nie usunęła...
To strasznie trudny temat, dlatego że opinie możemy miec różne ale gdybyśmy mieli stanąć przed takim wyborem to pewnie nasze zdania przekręciłyby się o 180 %. Wg. mnie to powinno zależeć od sytuacji- gwałt, choroba, młody wiek, no ale z drugiej strony to osoby która na tej decyzji ucierpiałaby najbardziej jak to jest możliwe o zdanie zapytać nie możemy.
to co myslimy na temat aborcji zalezy od wielu czynników m.in jak nas wychowano,jakie wartosci wpajano nam i w nas pielegnowano, jakie mamy pogldy religijne itd. Osobiscie jestem przeciw!!!
Ja myślę że powinno byc to legalne. Do 4 miesiaca ciąży. Wczesniej dziecko absolutnie nie jest istotą ludzka. Maksymalnie osiąga pokrój płaza. I nie przekonają mnie dewotki z LPRu. Chociaż ja nie usunelabym ciaży, chyba ze by mnie zgwałcono. Nawet, jakbym teraz miała zajść w ciażę z moim mężczyzna, to bym dziecko zatrzymała.
Wypowiem się jako osobnok przeciwnej płci
Zgadzam się z Kaplanicą, równiez jestam za aborcja ale do 4 miesiąca.
Gdyby moja Pani teraz zaszła to również bysmy zatrzymali dziecko
Aborcja powinna być zlegalizowana. Bo jakby nie było tak czy siak aborcja istniałą, istnieje i będzie istnieć. Jeżeli nie będzie legalna to będzie podziemie aborcyjne rozwijać się a co za tym idzię niedostateczna opieka pacjętki po usunięciu ciąży no i aspekt finansowy, koszty od 1000 zł - 3000 zł. Gdy zlegalizują na pewno będzie to tańsze no i przede wszystkim pacjętka będzie wracała cała a nie tak jak jest teraz ginekolog usuwa ciążę, a Ty martw się sama co dalej. Jeżeli ktoś nie będzie chciał to nie usunie. Po co narzucać komuś swoje poglądy religijne. Takie jest moje zdanie
OK moze jeszcze dopisze do mojego ostatniego posta .JAk napisałam jestes przeciwko aborcji ale jezeli chodzi o sytuacje np gwałt lub zagrozenie zycia matki lub dziecka rozumiem ze jest to wyjscie z sytuacji. niestety nie wystarczy zalegalizowac aborcji i wszystko bedzie dobrze bo wydaje mi sie(absoltunie moje zdanie) ze musi sie tez zmienic podejscie społeczentwa do tego problemu.w tej kwesti słyszałam głosy ze kosciół za bardzo angazuje sie w działania zwiazane z tą ustawa.(oczywiscie nie chce urazic nikogo)
Aborcja jest raczej NIE wporzadku. Nie rozumiem jak moze jakas kobieta to zrobic i nie rozumiem mojej malenkiej, bo powiedziala mi, ze gdybysmy teraz zaszli w ciaze(ma 17 lat) to usunala by dziecko a ja bym jej nie pozwolil na to, bo wiem, ze potem przez cale zycie myslalaby o tym.Heh temat.
Naoglądalyscie się brutalnych i wstrzasających zdjęc aborcji serwowanych przez kościół. A nie wiem czy wiecie, ale SKROBANKA JEST NORMALNYM ZABIEGIEM GINEKOLOGICZNYM. To po [prostu wymaz z macicy, usuwający warstwe sluzówki. Usunięcie centymetrowego zarodka nie robi tu różnicy i gdyby zabiegi były wykonywane jawnie i przez wykwalifikowanych lekarzy to nic by sie nie działo. Wiem jak wygląda embriogeneza, dlatego tak jak napisałam DO 4 MIESIACA nie widze w aborcji nic złego.
Oczywiście nie uwzględniłam kwestii etycznej. Tak jak powiedziałam: ja bym nie usunęła dziecka, które zrodziłoby się z miłosci mojej i mojego partnera. Ale nie miałabym skrupułów w wypadku gwałtu.
Chodzi tu raczej o moj pogląd, żeby dbać o mojego partnera, bo dziecko uważam za przedłużenie jego życia i za jego dar dla mnie. natomiast jesli chodzi o dziecko nie zrodzone z miłości a np. z głupoty, C2H5OH albo co gorsza GBH, to można je usunąć dostatecznie wczesnie.
I dziekuję za wasze współczucie, ale go nie potrzebuję i uwazam wasze zbulwersowanie za śmieszne. Poczytajcie sobie podręcznik do biologii.
Ja jestem za ulegalnieniem aborcji, ale w tym momencie zwiększyłbym również jej ceny i to znacznie. Nie może być tak, że nagle wszyscy skończą stosować antykoncepcję bo aborcja będzie legalna (a wedle niektórych ludzi którzy chcą wpisania jej na dokłądkę w rejestr zabiegów refundowanych) na dokłądkę bezpłatna. Oczywiście ... decyzja należy tylko do kobiet które by się jej chciałt poddać. Ale myślę, że cena 5000 PLN za zabieg byłaby odpowiednim odstraszeniem. Leglizacja tak bo ... teraz się różne rzeczy dzieją z kobietami które jej się nielegalnie poddają.
I coś od siebie ... nigdy, przenigdy nie chciałbym by moje dziecko nawet na tydzień po zapłodnieniu zostało wyrzucone do kosza. Dlatego sam nigdy nei zgodziłbym się na aborcję dziecka które począłem.
Popieram wypowiedz"Keplianica"
A to dlatego ze pisze na temat i ma realistyczne podejscie do tematu , z jednej strony besztacie mnie ,ze zarzucam wam brak myslenia , bo sami sie uwazacie za myslacych . Skoro myslicie wiec , wszystko to co napisała przedmówczyni nie ma nic wspólnego z wami , zadbacie przecież sami o siebie!! i wam aborcia nie grozi !
Jeny 5000zł ocipiałeś przeciesz to bedzie dalej tak samo jak było ! kogo stac na 5000zł ??
To kobieta powinna miec decydujące zdanie na to czy danego dziecka chce , czy tez nie ! to ona ma sumienie które ją bedzie lub nie - dreczyć !
Ma Ona także rodzine która bedzie ja wspierać , lub chłopaka !
[quote]To kobieta powinna miec decydujące zdanie na to czy danego dziecka chce , czy tez nie ! to ona ma sumienie które ją bedzie lub nie - dreczyć !
quote]
Tak, szkoda tylko że nigdy nie dowie się jakie zdanie na temat ma zabite przez siebie dziecko. Najwięsze prawo do tego czy chce żyć czy nie powinno mieć właśnie ono.
Wiec sie wszystkich was przeciw aborcji pytam ?
CZY URODZILISCIE BY DZIECKO ZBOCZENCA , GWAŁCICIELA I PODOBNYCH DEWIANTÓW DALISCIE BY SWIATU POTENCJALNEGO NASTEPNEGO WYZUTKA ?
Dlaczego uważasz, że syn gwałciciela będzie potencjalnym wyrzutkiem? W większości są to cechy nabyte. Nawet alkoholizm nie jest dziedziczny, więc nie mów, że jeżeli ktoś się zpije zgwałci jakąś kobietę, to ona urodzi syna pijaka, gwałciciela i "potencjalnego wyrzutka" !
A Ty Krzyśku co byś wolał gdybyś miał wybierać: urodzić się nie mając ojca lub mając ojca gwałciciela czy w ogóle nie istnieć i nie pisać teraz na tym forum?
Ja bym mógł być nawet synem psychopaty, ale żyć!
Ale Mariusz, czy wolałbyś być osobą o pewnych schorzeniach, które można przecież wyleczyć - jeżeli dziecko będzie dobrze wychowane, darzone miłością, jeżeli będzie otaczało się w dobrym towarzystwie to na pewno nie wyrośnie z niego przestępca - czy też w ogóle taką osobą nie być. Możliwe, że w genach dziecko to mogło by mieć zapisaną zwiększoną agresję, czy też zwiększony popęd seksualny, ale na pewno nie "chęć zabijania", czy też "chęć gwałcenia kobiet".
A w końcu jak to Krzyś powiedział "swiat jest piekny" - nie ważne jakich masz rodziców. Warto żyć.
Popatrz na to tak: gdybyś sie nie urodził jako dziecko psychopaty, to mógłbyś się urodzić jako inny człowiek w innym miejscu. Kto powiedział, że twoja egzystencja by nie istniała???
Wiele religi opiera sie na reinkarnacji, lub wędrówce dusz. Z tego co mi wiadomo to reinkarnacja to odrodzenie się duszy człwieka w wwierzęciu. Ja mówiłem o wędrówce dusz. (Poprzednie wcielenie, itp...)
A jak jest na prawdę to chyba się to za życią się tego nie dowiemy. Ale nie należy wykluczać żadnej moliwości.
Na poczatek: http://agnieszka.com.pl/f...741d9d67eb33507 Topic o takim samym temacie. Toczylem w nim wojne z SueEllen, wytoczylem naprawde ciezkie dziala i mysle ze wygralem :diabel2:
A teraz Was - przeciwnikow aborcji zniszcze! Hahahaha! Nie no dobra, zartuje :d
Ale od poczatku:
KONIEC PIERNICZENIA O WSPÓLCZUCIU I DZIECI GWAŁCICIELI. SPADAM Z TEGO TEMATU.
do Mavericka: czy ja powiedziałam że jestem na NIE ? no wlasnie................
Gdzie jest to pytanie skierowane do mnie , na kazde albowiem odpowiem tylko musze je znalesc , a jakos nie mogę !
I co za róznica , czy dokona sie aborcji po 2 tygodziach, czy też jak Ty to piszesz pigułką wczesnoporonną ! skoro doszło juz do zapłodnienia , to owa pigułka zabija ! i według waszego toku rozumowania , tak czy tak zabijacie nie ma znaczenia dla mnie czy to nastapi do, powiedzmy 72 godzin, czy tez po 2-3 tygodniach .Ale za to Ty usprawiedliwiasz pigułkę , natomiast jestes przeciwko aborcji??? hmmmm??? wiec -albo ?- albo?
Tak jak mówie - to kobieta powinna decydować !
A jakiez to Ty niby argumenty wytoczyłes ze sie czepiasz Maverica ? Twoje argumenty są zadne !! to tylko twoje własne sumienie sie odezwało nic wiecej .
TEN KTO CHE USUNAC ZAWSZE TO Z ROBI , ZAWSZE ZNAJDZIE MIEJSCE I LEKAZA ! DLATEGO TRZA TO ZROBIC LEGALNIE , TAK SAMO Z PROSTYTUCJĄ !? NO TAK ALE MY ZYJEMY PRZECIEŻ W KATOLICKIM KRAJU !! GDZIEZ BY TAM COŚ TAKIEGO NIE DO POMYSLENIA !
ja jestem zdecydowanie za aborcja jak to juz pisalam w starym temacie o aborcjii.
W tej chwili jest ona nielegalna, chociaz dostepna, przez co staje sie duzo drozsza i jest zarezerwowana dla ludzi ktorzy maja pieniadze. Wlasciwie zakaz aborcji niedaje kompletnie nic bo i tak jezeli ktos bedzie tego chcial to zrobi to w kazdej fazie ciazy a jedyna roznica jest taka ze przez to wiecej kasy nabija sie ginekologom wykonujacym ten zabieg.
Aborcji mowie tak do 2 (ew. 3) miesaca ciazy.
Krzysiu zgadzam sie z Twoimi wypowiedziami, Maverick z Twoimi rowniez, sarah Twoje slowa tez sa zgodne z moim tokiem myslenia ... przeczytalam wszystko, i jeszcze bardziej utwierdzilam sie, ze jestem "ZA" aborcja, Krzys masz racje ze to kobieta powinna decydowac ...
Moglabym sie tu rozpisac, ale to temat "rzeka" a moje sady powtarzaly by sie ... Jestem na tak, choc nie we wszystkcih sytuacjach ...
Pozdrawiam...
Ja tez uwazam ze to dziewczyna decydowac powinna czy usunac ciaze czy nie bo po prostu czasem nie am mozliwosci na wychowanie dziecka...
Jak ja bym sie czul gdyby moja dziwczyna usunela ciaze nie wiem, nie spotkalo mnie cos takiego i oby nie spotkalo...
Ok, moze kwestia prawna, bo mam wrazenie, ze niektorzy nie maja tak naprawdę o niej pojecia.
W Polsce obowiązuje "Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. 1.03.1993 z późniejszymi zmianami) w artykule 4a określa przypadki, kiedy może być dokonana aborcja:
„Art. 4a 1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:
1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałtu).
2. W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3, jeżeli od początku ciąży upłynęło nie więcej niż 12 tygodni.
Gratuluję Gracja, ja nie byłam w stanie, by to wszystko wypisywać, bo wypowiedzi tutaj przedstawione mnie po prostu przerażały i przerażają nadal. Uciekam czym prędzej z tego topicu. Jeszcze raz... dzięki. ...
Nie dziekuj mi BlueEyes, tylko ustawodawcy )
Ja tam nie wiem co Was tak przeraza. Jak kobieta nie chce dzieciaka bo wpadla to ma prawo usunac. To jej macica, co nie?
Mavericku, mozesz nierozumieć kobiecej odrazy, gdy mysli lub mowi o aborcji. Ale nawet ja- bedąc za aborcją i uważając zarodek za życie, ale wcale nie ludzkie- przyznaję sie, że myślenie o usunięciu potomka mojego i mojego partnera jest dla mnie zbrodnią. Jak patrzę na zdjęcia rozwijajacego się zarodka to przed oczami pojawia się moj męzczyzna i wtedy łapie strach. To takie instynktowne i niezrozumiałe, ale taki jest fakt. :551:
Odczucia macierzyńskie sa naprawde dziwne. Zazdroszczę mojej koleżance plakatu ściennego na którym mężczyzna tuli niemowle. Czemu? Bo to takie cudowne. Ani facet mi się nie podoba, ani sceneria plakatu, ani nawet sam plakat. Ale rozbraja mnie to, ze mężczyzna trzyma maleńkie dziecko. To nie jest logiczne, ale odzwierciedla kobiece pragnienia- żeby nasi mężczyźni też byli tacy opiekuńczy.
Wy tak nie macie, przynajmniej z reguły, więc nie jestescie w stanie poczuć takich rzeczy.
A co do ustawy o aborcji: w Polsce taki zabieg, nawet wykonany w świetle prawa jest dla lekarza hańbiący. Katoliczka, pozbywajac się dziecka może byc niemal pewna napiętnowania w swoim kościele o ile jest to małe miasto. Nie każda kobieta ma odwage cywilną, zeby poprosić o zabieg. Wszyscy jej bedą odradzac i gardzic tą decyzja, i to dopiero odbija sie piętnem na psychice kobiety. Nie sam fakt aborcji, ale dezaprobata otoczenia.
A co do 5000 zł za aborcję: jest dużo kobiet w trudnej sytuacji materialnej z 5ciorgiem dzieci. Ojciec pije i właściwie nie kocha kobiety, ale lubi seks. No i płodza kolejne dzieci. A jej nie stać na tabletki, spirale, a on nie bedzie wkladal prezerwatyw bo jemu nie zalezy. Ona bedzie chowac dzieci a on przepijac zasilek. I teraz znajdz tu 5000 na kolejna aborcje. Kobieta wie, że kolejne dziecko trafi do przytulku lub do rzeki. Bo nie moze glodzic reszty, zeby dac jesc niemowleciu. Byl kiedys film na faktach o kobiecie, ktora udusila dziecko mniej wiecej z tego powodu. I poszla siedziec. Co wy na to?
Co ja na to?
Aborcji TAK.
Wolność wyboru...
Wybór to kobieta miała przed ciążą (no, chyba, że została zgwałcona). Niech się ludzie nauczą myśleć, przewidywac i ponosić konsekwencje swoich czynów.
Mój brzuch - mój wybór...
Twój brzuch... a w nim inny człowiek. Istota obdarzona pełnym materiałem genetycznym, istota już istniejaca, istota ludzka.
Wolność jednostki konczy się tam, gdzie zaczyna się ingerencja w wolność innej jednostki...
Dokładnie tak. A dziecko już zyje! i nie jest sałatą, ani komarem, ani nawet żyrafą. Czy słyszeliście kiedyś aby jakaś kobieta urodziła słonia czy zyrafę? Nie. A dlaczego? Bo ten płód, zarodek jest już istota ludzką.
Zastanawia mnie jeszcze jedno. Dlaczego łatwiej zabić niż oddać do adopcji?
P.S. Gdybym żyła w innym kraju (dpuszczającym aborcję na życzenie) mojego dziecka najprawdopodobniej by już nie było. I za to jestem wdzięczna ustawodawcy i czarnym (mimo, że jestem ateistką).
Sueee wrocilas do nas
Duzo prawdy w tym co piszesz, nie mozna jednak jednoznacznie okreslic "aborcja-tak, lub aborcja-nie" ... uzasadnien, przykladow jest wiele ... i tak naprawde to kazdy po troche ma racji ...
P.S. Sue juz po rozwiazaniu czy jeszcze przed?
Według mnie,tu jak zwykle chodzi o kase a nie o względy etyczne.Lekarz legalnie (nawet gdy masz prawo) rzadko decyduje się na przeprowadzenie aborcji,zaslaniajac sie wlasnie owymi 'wzgledami etycznymi'.Jednak na uszko powie Ci,ze nie bedzie mial takich oporów i zapomni o etyce w jego prywatnym gabinecie,za 2 tys.zł Nigdy nie zalegalizują aborcji,to bylaby czysta strata :)Tu nie chodzi o zadne wyrzuty sumienia,etyke,wzgledy religijne ... kasa,kasa,kassssaaaa ... ;/
No patrzecie patrzcie Sue wrocila
brakowalo Cie na forum.
Jak tam dzidzia?
Ma. Płód ma warunkową zdolność prawną (w Polsce) i jest chroniony przez prawo.
W Stanach tak liberalne do tej pory prawo aborcyjne zostaje drastycznie zaostrzane. Zaczęło się od precedensu, kiedy to maż zabił żonę w ósmym miesiącu ciąży - odpowiadał za zabójstwo dwóch osób. Nikt już nie ma wątpliwości, że płód, który jest zdolny do samodzielnego życia (po 24 tyg ciąży) jest już w pełni ukształtowanym człowiekiem. Pytanie brzmi: kiedy płód staje się człowiekiem? W którym momencie?
Problem w tym, że nikt jednoznacznie na to pytanie nie odpowie.
Sueee Nie przedstawiaj tu młodym popierniczonych praw ,zachowan i czegokolwiek z tzw. NOWEGO LĄDU ! przeciez tam nic nie jest tak naprawde juz normalne !!
pozdrawiam bez urazy !
Sue, to jak matka w ciazy sie potknie i poroni to proponuje skazac ja za nieumyslne spowodowanie smierci.
Bo jeszcze nic co przyszło do nas z Ameryki (prucz ich samochodów) nie jest dobre !! ani ich system , ani ich prawo , gdzie to dzieci mogą skarzyć rodziców itd. itd.
A więc nie nic, tylko prawie nic. Nie zmienia to jednak faktu, że do owego amerykanskiego snu bardzo chętnie byśmy się przyłączyli...
W Polsce też mozna o różne rzeczy oskarżyć rodziców: np, jesli rodzice nakłonią, badź zaaprobują aborcję u córki (dadzą pieniadze), mogą zostać oskarżeni (jeśli się wyda). Fakt ten może zgłosić przecież właśnie ona.
Rónież w Polsce, jesli ktoś pobije kobietę w ciąży, dziecko urodzi się w wyniku tego kaleką, może oskarżyć sprawcę pobicia. Tak więc płód jest chroniony przez polskie prawo.
Nienarodzone dziecko może też dziedziczyć (pod warunkiem, że urodzi się żywe, oczywiscie). Czyli, ojciec umiera gdy matka jest w ciąży, dziecko odziedziczy jego majątek i to niezaleznie od tego, czy w chwili smierci ojca ciąża trwała 8 miesięcy, czy 8 dni.
[quote]A tak w ogóle, to ja nie rozumiem o co tyle szumu. To tylko pare komorek, ktore sie mnoza w postepie geometrycznym. Nic wiecej.[/quote
Jesli uczestniczyles w zapodnieniu jajeczka, to te pare komorek ma twoj kod DNA.
Moje DNA jest tez w zluszczonym naskorku i jakos mi to wisi
A mi sie wydaje ze odpowiedzialnie to jest kiedy nie dopuscimy do zarodka.
Ostatnio w jednym z tematów powrócić temat aborcji a sama chciałam się w tym temacie wypowiedzieć.
Więc jak dla mnie aborcja powinna być zalegalizowana ale głównie dlatego aby osoby które obecnie wykonują taki zabieg w obskurnych miejscach mogły to zrobić bez obaw o swoje zdrowie. Ale ja osobiście nie wykonałabym zabiegu. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji choć na pewno byłoby ciężko to nie potrafiłabym chcieć "zabić" swoje nienarodzone dziecko.
Mav wypowiedział się, że zapłodniona komórka nie powinna mieć praw. Otóż jest to pewien problem. Jakiś pół roku temu była taka sprawa iż złodzieł próbował ukraść samochód pewnej kobiecie w ciąży. Ona się broniła więc on ją przewrócił i pare razy uderzył. To nienarodzone dziecko zmarło a matce się nic nie stało. Złapano tego złodzieja ale odpowiadał tylko za próbe kradzieży samochodu oraz naruszenie nietykalności osobistej. Nie można było mu postawić zarzutu zabójstwa dziecka bo przecież ono nie ma żadnych praw. Więc jednak zapłodniona komórka powinna mieć pewne prawa.
popieram triniti19. aborcja powinna byc legalna aby zlikwidowac podziemie i zapewnic rownoczesnie wplywy skarbowi panstwa (zreszta podobne zdanie mam nt miekkich narkotykow ale to niewazne), ale to nie znaczy ze aborcja jest dobra! problem jest bardzo zlozony i naprawde nie rozumiem ludzi ktorzy maja do niego tak jednostronne podejscie jak Mav, bo jak spiewa kazik(chyba kazik i chyba tak to leci):
"Tylko faszysta widzi swiat przez czarnobiale szkla
I jesli jednoznacznie postrzegamy ludzi faszystą jestes ty faszystą jestem ja"
Aborcja to baaardzo śliski temat!!!
ale:
"aborcja powinna byc legalna aby zlikwidowac podziemie i zapewnic rownoczesnie wplywy skarbowi panstwa"
tego k... nie zaakceptuję!!!
Wg Ciebie aborcja powinna byc legalna aby zlikwidowac podziemie i zapewnic rownocześnie wplywy skarbowi państwa ? - jeszcze tego brakowało, żeby państwo czarpało zyski z aborcji.
Jeżeli tak by było tobym pierwszy postulował, żeby wszystkie żony, córki, wnuczki, posłów, ministrów prezydentów itp itd przynajmniej raz w miesiącu się skrobały, żeby zapewnić Państwu odpowiednie dochody.
zupelnie mnie lato nie zrozumiales i bardzo mi przykro z tego powodu. prawda jest taka: jezeli kobieta chce urodzic to nikt jej w tym nie przeszkodzi a jezeli nie chce to nikt jej nie przeszkodzi w aborcji. natomiast przyjmujac zalozenie ze kobieta chce tej aborcji dokonac to chyba lepiej zeby to sie odbylo legalnie i w godziwych warunkach no a poza tym czemu lepiej zeby zarabial czlowiek ktory lamie prawo niz zeby zarabialo panstwo???
Sorki charlie, poniosło mnie trochę, ale nie mogę zakceptować tego, żeby państwo czerpało zyski z takich rzeczy. Gdyby wszyscy sie na to godzili, to niedługo by nas nie było, bo państwo by nas "usuwało" licząc na wzrost PKB (czy jak tam to zwał) - wiem, ze to duże uproszczenie, ale jednak...
no wiem o co chodzi, rzeczywiscie tutaj powstaja mozliwosci naduzyc. ale pominmy ten podatek. chodzi mi tylko o tak zwana inflacje prawa czyli: jezeli nie przestrzega sie danego przepisu (bo i tak wiadomo gdzie i za ile mozna dokonac aborcji tyle ze jest to nielegalne) i nie ma mozliwosci jego wyegzekwowania - bo niby jak - to jest to przepis zly bo obniza szacunek spoleczenstwa do prawa i ustawodawcy! (jak juz pisalem z marihuana jest bardzo analogiczna sytuacja, juz nie mowiac o tym do czego doprowadzila prohibicja w USA w 1pol XX wieku...
OK, zgoda - jak ktoś będzie chcial dokonać aborcji to zrobi to niezależnie od tego czy jest to legalne czy nie.
Dylematy aborcyjne są mi znane z autopsji.
Teraz, ten okaz aborcyjny, ma 12 lat i jest naszą dumą.
A pomyśleć, że było tak blisko.
I w sumie żyje na naszą chwałę dzięki mnie!!!
Pieprzyć prawo... to dodatek. Jak któś chce sie pozbyć dziecka to i tak się go pozbędzie. :573:
Wszystko rozgrywa się w głowach partnerów i tu się podejmuje decyzja!
Wyrok lub życie!
Legalne czy nielegalne.. na stadionie dziesieciolecia w wawie i tak wszystko kupisz
A jak juz usunac sie nie da, bo kasy brak to nowo narodzone w worek i do smieci - tak sie konczy zakaz aborcji
Nie rozumiem w czym problem z tą aborcją -
Jesli komuś sumienie, religia, wychowanie, itd nie pozwala się skrobać, brać środków antykoncepcyjnych, współżyć przed ślubem itd to przecież NIKT GO NIE ZMUSZA !
Ma wolny wybór i może samodzielnie decydować o sobie, swoim życiu i swoich najbliższych.
Problem zaczyna się gdy się komuś innemu, kto ma odmienne poglądy staramy się narzucić nasz punkt widzenia.
Zbawianie naszych dusz na siłę, dbanie o naszą moralność, mimo że nas to nie obchodzi ... kościół i jego sługusy dbają o dusze całej reszty, co żyje w grzechu i rozpuście ... i najchętniej zrobili by z polski państwo wyznaniowe ...
taki Iran...
Po co ?
Ja nei chce aby dwukolorowe widzenie swiata bylo docelowym etapem. Chociaz wiesz co, moze to by bylo takie proste ze dla nas nieosiagalne? Ja tam wierze w to ze cos moze byc tylko zle lub tylko dobre. Zastanawianie sie jest zle, bo potem masz dylematy. Trudno mi teraz przytoczyc wlasciwy przyklad na poparcie mojej tezy ale jednak w swiecie byloby mniej zlego. Bo prawda jest taka, ze od urodzenia czlowiek jest dobry, to z wiekiem uczy sie tego skur*wysynstwa...
A co do radykalizmu - podaj mi choc jeden sensowny argument dla ktorego aborcja mialaby byc zabroniona.
Jaki radykalizm ?
Czy złe jest to że Mav ma ugruntowane poglądy, nie poddaje się manipulacji i naciskom, ba nawet przymus prawny nie zmienił jego zdania w temacie ?
To prawo jest złe, nie daje możliwości wolnego wyboru ... zakłada tylko jedną słuszną opcję światopoglądową... bez dyskusji ... a szkoda ...
Księżulkom, starym babciom emerytkom i innym takim nie szkodzi legalność aborcji a to głównie oni głos zabierali w tej sprawie ...
charlie81 - to ze jestem wielkim zwolennikiem legalizacji aborcji wcale nie oznacza ze skorzystalbym z niej w przypadku wpadki! Ja chce tylko by panstwo dalo obywatelom wybor, bo te sprawy rozpatruje sie indywidualnie, a nie na posiedzeniu w sejmie.
uwazam ze aborcja jak najbardziej powinna byc zalegalizowana... znam siebie i wiem ze ja raczej nie poddalabym sie aborcji bo moja psychika raczej by tego nie wytrzymala ale uwazam ze kobiety (ewentualni rodzice) powinni miec wybor... nie sadze zeby legalizacja aborcji przyczynila sie do jakiegos drastycznego wzrostu zabiegow itp. ale jak wiadomo aborcja jest za dobra karta przetargowa w rozgrywkach politycznych i raczej marne szanse na jej legalizacje... a lekarze na tym zbijaja kokosy
legalizacja:
w przypadku gwałtów
w przypadku zagrożenia życia matki
nic więcej, nawet nie potepiam kobiet,które usunęły dziecko, ale ja sama bym tego nie zrobiłabym, nie byłabym w stanie żyć z takimi wyrzutami sumienia
jak wykazuja badania, wikeszosc takich kobiet przezywa potęzna depresje,ktora nie zawsze mija.
Bo kobieta przed aborcja i po powinna byc pod opieka psychologa czy psychiatry! Dlaczego nikt nie korzysta z ich pomocy, a to przeciez oni beda w stanie powiedziec czy kobieta sobie z tym poradzi, bo moze sie okazac ze mniejszym wysilkiem psychicznym bedzie dla niej urodzenie i oddanie do adopcji niz usuniecie...
I tu nasowa sie mysl by wprowadzic obowiazkowe wizyty u specjalistow, ale przeciez ludzie mysla sami za siebie i jezeli wczesniej na ten pomysl nie wpadli to ich problem, dlatego mozna by to jedynie zasugerowac.
Natasza, Ty bys sobie nie zrobila aborcji, ale dlaczego zabraniasz tego innej kobiecie ktora by to zrobila bez wahania?
caly problem polega na tym ze potrzebny jest ginekolog (tzn nie wiem cos slyszalem o sposobach na domowa aborcje...wiecie cos o tym??) bo gdyby to byla rownie samodzielna decyzja co np obgryzienie paznokcia to nikt by sie tak nie bulwersowal - wszystkie kobiety by to robily albo nie robily w zaleznosci od systemu wartosci, sumienia, okolicznosci itd.
A troche z innej beczki - zawsze podaje sie przyklady ze gwalt itp. a przeciez to jest jakis ulamek procenta przypadkow, a ciaze u 14latek biora sie zazwyczaj nie z gwaltu tylko Z BRAKU EDUKACJI SEKSUALNEJ. wiec... to powinna byc akcja zakrojona na szeroka skale, o cykl owulacyjny i sposoby zapobiegania powinni pytac w szkole albo co... (tylko ze najpierw trzeba zdjac krzyze ze scian...)
I co z tego ze ginekolog jest potrzebny? Do wyrwania zeba tez jest potrzebny detysta...
No a co do edukacji seksualnej to sie zgadzam, bo jest w stanie krytycznym. No i tych zajec nie moga prowadzic katechetki... Poza tym powinna byc obowiazkowa.
Co sądzicie o ANALU ???
Depilacja... u facetów!
Katowice - spotkanie kibiców Juve - weekend 15-16 grudnia
Ksiazki i literatura - dyskusja ogolna
Piłka ręczna
Trójkąty.... z kobiecego i męskiego punktu widzenia
Prostowanie wlosow
Męskim być
Copa America 2007
Czemu on tak postąpił..?
śmieszne sytuacje podczas uprawiania sexu
Wasza ulubiona marka piwa
Pytania o przeszlosc
Najsympatyczniejszy Forumowicz
problemy ze wzwodem
Spis wypowiedzi z grup dyskusyjnych :: Index
Odnośniki,